RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Karol i Reszta

Mijający tydzień był dla mnie dość intensywny. Nie mam na myśli tylko pracy, której momentami nienawidzę którą kocham, jednak nie mogę tego powiedzieć o wszystkich klientach. Mam na myśli moje życie erotyczne. W ciągu tygodnia spałam z czterema osobami, nie licząc męża. Znajomi na kolacji ze śniadaniem w sobotę, przedwczoraj Beata, wczoraj Karol. Każde inne a jednak podobnie intensywne.

Beata jest moją przyjaciółką. Bardzo zbliżyłyśmy się do siebie. Poza dzieleniem się Robertem i uprawianiem wspólnego seksu mamy wiele podobnych zainteresowań. Lubię jej towarzystwo, a nasze ostatnie spotkanie miało bardzo przyjacielski charakter. Sporo rozmawiałyśmy, a sam seks był miłym uzupełnieniem wspólnie spędzonego dnia. Choć piszę uzupełnieniem, to jednak dał nam obu potężną dawkę emocji. Przedwczoraj wprost nie mogłam uwierzyć jak bardzo Beata zmieniła się w ciągu ostatniego czasu. Z nieśmiałej, początkującej w układach lesbijskich uczennicy zmieniła się w wyrafinowaną kochankę rozsmakowaną w uciechach safizmu.

W czwartek spotkałam się z Karolem. Przyszedł z bukietem róż i pakunkiem owiniętym w różowy papier. Troszkę przekorni, gdy tylko skończyłam zachwycać się kwiatami, zapytałam się go jak wytłumaczę się z nich Robertowi. Zaskoczył mnie prostotą wykrętu, jaki wymyślił. Zasugerował, bym powiedziała mężowi, że to od wdzięcznego klienta.

W niewielkiej paczuszce, jaką przyniósł znajdowało się śliczne czarne body z czerwonymi wstawkami. Kiedy je częściowo odpakowałam, zapytałam czy nie obrazi się, jeśli przeproszę go na chwilę by się w nie przebrać. Oczywiście nie miał absolutnie nic przeciwko mojej propozycji.

Dopiero w sypialni, gdy wyjęłam je całe z opakowania przekonałam się, jak bardzo wyzywający a zarazem kuszący jest strój, jaki dla mnie wybrał. Wykonane było z delikatnej siateczki z koronkowym wykończeniem przy dekolcie i na piersiach. Było jednak otwarte. Zarówno pośladki jak i krocze pozostawały całkowicie odsłonięte. U dołu miało krótkie tasiemki z zapineczkami, by służyć również za pas do pończoch. Pończoszki znalazłam na dnie paczki. Ubrana wyglądałam naprawdę kusząco. Specjalnie dla niego założyłam szpilki na bardzo, bardzo wysokich obcasach. i rozpuściłam włosy.

Kiedy weszłam do pokoju wstał. Przytuliłam się i ocierając o jego udo kroczem wsunęłam dłoń w jego spodnie. Ledwo zacisnęłam palce na sztywnym patyczku, gdy eksplodował. Zapomniałam jak szybki potrafi być. Nie zrażałam się jednak. Chwilę pomiętosiłam jego mięknący członek, a gdy skończył drżeć zaciągnęłam go pod prysznic. Rozebrałam i umyłam jak dziecko. Rzucony na łóżko został dosłownie zgwałcony, gdy dosiadłam go okrakiem. Pomagając sobie dłońmi udało mi się, dojść na chwile po jego ponownym wytrysku. Resztę czasu spędziliśmy na pieszczotach. To znaczy się on pieścił a ja leżałam na brzuszku delektując się jego palcami i językiem. Karol jest jednym z niewielu mężczyzn, jakich znam, którzy nie maja oporów przed wylizaniem kobiety tuz po stosunku. Za perfekcyjnie wykonana minetę odwdzięczyłam mu się w szczególny sposób. Wiedziałam z poprzednich rozmów, że marzy o spuszczeniu się w moje włosy. Klęknęłam nad nim, pochyliłam głowę i owinęłam jego palik swoimi włosami. Masturbowałam go aż do wytrysku, który obficie rozlał się na moje włosy i dłoń.

Na zakończenie pozwolę sobie na małą dygresję. Zawsze uważałam, i dalej uważam, że Robert ma bardzo obfite wytryski. Musze jednak oddać tu palmę pierwszeństwa Karolowi. Pomimo, że nie jest długodystansowcem jak Robert i potrafi spalić w przedbiegach, pomimo, że ma prawie dwukrotnie mniejszy od mojego męża członek, to jednak ma niesamowicie obfite wytryski (te pierwsze dwa, trzy). Wczoraj pierwszy był tak obfity, że zmoczył mi całą dłoń włożoną w jego bieliznę, a potem rozlał się ogromną plamą na spodniach. Kiedyś muszę spuścić go do kieliszka, by przekonać się ile nasienia potrafi wystrzelić za pierwszym razem.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.