
odsumowanie niedzieli i tygodnia. Masturbowałam się dwa razy, tyleż też miałam orgazmów.
- Podczas jazdy samochodem, obok Roberta, na przednim siedzeniu pasażera. Odchyliłam fotel do tyłu, zsunęłam z ud bieliznę, rozłożyłam nogi i wykonałam misterną palcówkę. Gdy skończyłam zatrzymaliśmy się na najbliższej polnej drodze, gdzie Robert doczekał się upragnionego fellatio.
- Wieczorem, na spacerze na jaki wybraliśmy się rowerami. Nieco przypadkowo. Głupio jest mi się przyznać, ale miałam orgazm jadąc rowerem z lekkiej górki po wyboistej ścieżce. Prawdopodobnie sporą zasługę miał tu fakt, że tuż przed tym kochałam się z Robertem na pobliskiej łące.
| Dzień | Ile razy | Orgazmy |
| Poniedziałek, 30 lipca | 1 | 2 |
| Wtorek, 31 lipca | 3 | 3 |
| Środa, 1 sierpnia | 0 | 0 |
| Czwartek, 2 sierpnia | 2 | 2 |
| Piątek, 3 sierpnia | 3 | 4 |
| Sobota, 4 sierpnia | 1 | 3 |
| Niedzela, 5 sierpnia | 2 | 2 |
| Razem | 12 | 16 |

