RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Po wakacjach

Naga kobieta siedząca na kuchennym stoleJesteśmy już z powrotem w domu. Opaleni, zadowoleni, zrelaksowani. Wyjazd był bardzo udany, a dzięki towarzystwu naszych znajomych również owocny w różnego rodzaju cielesne uciechy. Było warto!

Wszystko dobre ma zawsze swój koniec. Po przyjeździe mieliśmy oboje z Robertem sporo na głowie. Dopiero dziś znalazłam trochę czasu na pocztę i na nieco ostatnio zaniedbywana stronę.

Za dwa tygodnie, w weekend, odbędzie się małe party. Ostatnie swingujące spotkanie, w którym będę uczestniczyła na dawnych zasadach. Po nim odstawiam tabletki, a po powrocie do naturalnych cyklów owulacyjnych zaczniemy pracować nad poszerzeniem naszej rodziny. W przerwie pomiędzy tymi wydarzeniami mam umówione spotkanie, podczas którego zostanie mi założony pionowy sztyft przechodzący przez kapturek łechtaczki.

Na weekend zaszywamy się w domu. Chcemy nieco odpocząć, pobyć sami ze sobą i mieć czas na rzeczy, które do tej pory zawsze odkładaliśmy na później.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.