Poniedziałek
- 6:30 – Poranek. Budzę Pana ssąc Jego członek. Jest zadowolony i uśmiecha się, gdy połykam obfity wytrysk.
- 6:50 – Pan prowadzi mnie pod natrysk. Używając nakręcanej na wąż, metalowej końcówki do lewatywy Pan wykonuje dwukrotnie lewatywę swojej suni. Po wypróżnieniu myje mnie stojąca na czworakach pod natryskiem szczotką. Woda jest lodowata, wychodzę spod natrysku z sinymi brodawkami.
- 7:20 – Pan bierze natrysk, a ja przygotowuję śniadanie.
- 7:40 – Pan je śniadanie. Klęczę u jego stóp zjadając to co mi ofiaruje.
- 8:15 – Żegnam Pana w progu.
- 8:30 – Przerwa w służbie na pracę. Dalej w obroży, ale w golfie i spodniach poprawiam projekt.
- 16:00 – Przygotowuje ciepła kolację dla Pana.
- 17:30 – Kolacja w piekarniku, stół nakryty, wino w lodówce. Wnoszę do przedpokoju mały stoliczek. Kładę na nim wtyczkę analna z puszystym ogonem, żel, smycz, szpicrutę i knebel.
- 18:00 – Rozbieram się i czekam na Pana.
- 18:15 – Witam Pana w drzwiach.
- 18:20 – Pan zakłada mi ogonek i smycz. Trzymając mnie za nią prowadzi do wnętrza domu. Knebel zostaje na stoliku.
- 18:30 – Pan siada w fotelu. Podaję mu szklankę whisky na lodzie, a gdy pije wykonuje ustami fellatio.
- 18:45 – Kolacja.
- 19:30 – Sprzątam i zmywam.
- 20:00 – Pan wymierza mi pięć razów szpicrutą za grzebanie się w kuchni.
- 20:15 – Pan czyta na fotelu, a po pół godzinie zaczyna oglądać film, siedzę obok niego na podłodze. Przynoszę alkohol i kawę.
- 22:00 – Lewatywa i kąpiel.
- 23:00 – Pan zaprasza mnie do łóżka. Przywiązuje za smycz do ramy i bierze od tyłu. Dwukrotnie, chłoszcząc szpicrutą w przerwie pomiędzy stosunkami. Mam dwukrotnie orgazm.
- 23:50 – Zasypiam w nogach łóżka zaraz po Panu. Miałam lekką służbę. Pan był zajęty sobą i nie zwracał na mnie zbyt wielkiej uwagi.

