RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Ciąża to NIE Choroba!

Może to brzmi dziwnie, ale chciałabym uświadomić zatroskanym moim stanem panom, że ciąża to nie choroba. Mogę normalnie pracować, prowadzić samochód, ćwiczyć i uprawiać seks, także z wieloma partnerami.

Oczywiście są rzeczy, z jakich musiałam zrezygnować. Zamiast biegania chodzę, nie forsuje się podczas ćwiczeń, chodzę na niższych obcasach a w życiu seksualnym zrezygnowałam z fistingu pochwowego, elektrostymulacji, części zabaw BDSM i jeszcze paru rzeczy. Nie znaczy to jednak, że poszczę. Wręcz przeciwnie. Bawię się nawet lepiej, niż w okresie, gdy staraliśmy się o dziecko. Mam większy apetyt na seks i nieco większą wrażliwość na niektóre pieszczoty.

Moje życie zmieniło się, jednak nie aż tak bardzo jak się to może wydawać. Mam nadzieje cieszyć się prostymi przyjemnościami i seksem do samiutkiego rozwiązania. To, czego najbardziej się obawiam to połóg. Po porodzie moje ciało będzie potrzebowało czasu by wrócić do poprzedniego stanu. Wiem też, że dziecko będzie najważniejsze i że inne rzeczy, w tym swing będą musiały ustąpić mu pierwszeństwa. Zanim to jednak nastąpi mam zamiar cieszyć się każdym dniem tak mocno jak libertyn deprawując dziewicę *.

* Dziewica – mityczne stworzenie powyżej 16 roku życia, którego brak stał się przyczyną zagłady populacji jednorożców zwyczajnych (Unicornis ordinarius).


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.