eekend spędziliśmy w typowo rodzinnym stylu. Spacery z dzieckiem, wspólne zakupy, sprzątanie domu. Wieczorami, po położeniu małej spać, spędzaliśmy ze sobą czas oglądając stare, ale jakże dobre, filmy z kolekcji Roberta. Obowiązkowo przy winie i mocnej kawie. Seans zakończyliśmy kochając się na podłodze, a później kontynuując zabawę pod prysznicem, by sfinalizować ją po długich miłosnych zapasach w sypialni. Miły, bardzo rodzinny czas.
W niedzielę pożegnaliśmy się z Martą. Jej obecna partnerka wyjechała w rodzinne strony, więc nie było przeszkód by spędzić ze sobą niedzielny wieczór.
Robert sprzedał córkę rodzicom i zamówił stolik w pubie. Spotkanie uświadomiło mi jak bardzo będzie brakować mi naszej kochanki. Spędziliśmy ze sobą bardzo miły wieczór. Dobre jedzenie i wyśmienite piwo, które nawet mi smakowała tej nocy, doskonale współgrały ze sobą. Mieliśmy we troje silna pokusę, by po raz ostatni spędzić ze sobą noc. Z trudem wygrał głos rozsądku i nie zakończyliśmy naszego pożegnania w łóżku. Z doświadczenia wiem, że nie byłoby to najlepszym rozwiązaniem. Chcieliśmy zamknąć pewien etap, a nie rozpoczynać nowy
.
Marta wniosła do naszego związku cudowny smak zakazanego owocu. W trakcie kilkunastu miesięcy skosztowaliśmy chyba wszystkich grzesznych uciech, jakie są możliwe w podobnym układzie. Będzie nam brakować swoistej atmosfery seksualnego hedonizmu, jaka panowała przez cały ten czas. Teraz, czujemy się trochę jak morfiniści pozbawieni stymulującej porcji opiatów.


Śliczna, szczupła dziewczyna z pięknymi piersiątkami
Gratuluję i rozumiem, czemu tak ciężko się rozstawać.
Damian