RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Pożegnanie

eekend spędziliśmy w typowo rodzinnym stylu. Spacery z dzieckiem, wspólne zakupy, sprzątanie domu. Wieczorami, po położeniu małej spać, spędzaliśmy ze sobą czas oglądając stare, ale jakże dobre, filmy z kolekcji Roberta. Obowiązkowo przy winie i mocnej kawie. Seans zakończyliśmy kochając się na podłodze, a później kontynuując zabawę pod prysznicem, by sfinalizować ją po długich miłosnych zapasach w sypialni. Miły, bardzo rodzinny czas.

W niedzielę pożegnaliśmy się z Martą. Jej obecna partnerka wyjechała w rodzinne strony, więc nie było przeszkód by spędzić ze sobą niedzielny wieczór.

Robert sprzedał córkę rodzicom i zamówił stolik w pubie. Spotkanie uświadomiło mi jak bardzo będzie brakować mi naszej kochanki. Spędziliśmy ze sobą bardzo miły wieczór. Dobre jedzenie i wyśmienite piwo, które nawet mi smakowała tej nocy, doskonale współgrały ze sobą. Mieliśmy we troje silna pokusę, by po raz ostatni spędzić ze sobą noc. Z trudem wygrał głos rozsądku i nie zakończyliśmy naszego pożegnania w łóżku. Z doświadczenia wiem, że nie byłoby to najlepszym rozwiązaniem. Chcieliśmy zamknąć pewien etap, a nie rozpoczynać nowy ;) .

Marta wniosła do naszego związku cudowny smak zakazanego owocu. W trakcie kilkunastu miesięcy skosztowaliśmy chyba wszystkich grzesznych uciech, jakie są możliwe w podobnym układzie. Będzie nam brakować swoistej atmosfery seksualnego hedonizmu, jaka panowała przez cały ten czas. Teraz, czujemy się trochę jak morfiniści pozbawieni stymulującej porcji opiatów.


Jeden Komentarz do “Pożegnanie”

  1. Dami pisze:

    Śliczna, szczupła dziewczyna z pięknymi piersiątkami ;) Gratuluję i rozumiem, czemu tak ciężko się rozstawać.
    Damian

    Odpowiedz

Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.