zisiejszej nocy miałam ochotę na specjalne potraktowanie mojej drugiej dziurki… Kochał mnie wbijając w moją pupę swój potężny członek, rozciągnął mnie palcami, wszedł we mnie dłonią… Wyłam z rozkoszy, czując jak mocno mój odbyt zaciska się na jego nadgarstku. Dał mi orgazm a ja odleciałam pulsując na jego zaciśniętej we mnie pięści.
Kochamy się w ten sposób rzadko… To jak narkotyk, do którego wraca się od czasu do czasu bez względu na wszystko… Nie umiałabym wytłumaczyć czemu tak bardzo cenię seks analny, lub dlaczego mam orgazm gdy mocno rozciąga moją drugą dziurkę.


Fajnie dowiedzieć się, że nie tylko ja lubię tego rodzaju praktyki. Mój pierwszy partner był zaskoczony gdy poprosiłam by wsunął w moją pupę palec. Obecny nie ma nic przeciw fistingowi.
Podoba mi się sposób w jaki piszesz.
Monika