RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Sesja

Miałam wczoraj bardzo leniwy dzień. Po sobotnim gwarze, jaki towarzyszył kolacji dla naszych przyjaciół i znajomych, wczorajszy dzień był cichy i spokojny.

Poranek spędziłam z Marysią, na obiedzie byliśmy u rodziców Roberta. Wieczorem zajęłam się forum, jakie niedawno pomogłam stworzyć dla znajomych, swingujących par. Nic specjalnego.

Po położeniu spać małej Robert poprosił mnie o małą przysługę. A mianowicie o to, bym przebrała się dla niego, a następnie bym pozwoliła mu fotografować się wykonując różne, normalne czynności. Było to zabawne :) . Miał ochotę, bym pozowała mu nago, ubrana tylko w całkowicie rozpiętą, obszerną ‘męską’ koszulę. Rano podejrzałam efekt pracy. Serię czarno-białych zdjęć. Sympatycznych, ciepłych mimo swojej dwutonowej barwy. Do twarzy mi w takim stroju. Nawet siedząc na ubikacji, zaskoczona jego wtargnięciem, wyglądam na bardziej rozśmieszoną cała sytuacją, niż złą. Przedostatnia seria przedstawia mnie stojąca pod prysznicem w mokrej koszuli. Na ostatniej leżę na łóżku odrzucając na bok mokre odzienie. Świetne jest to, gdy trzymając włosy w dwie kitki, patrze w kamerę z niewinną miną pensjonarki, bezwstydnie rozchylając ku obiektywowi uda.

Zdjęć jest dokładnie trzydzieści, miał pod ręką tylko dwie rolki wysokoczułego negatywu, do swojej Mamiyi.

Gdy skończył mu się film odłożył aparat, rozpiął spodnie i wsunął się pomiędzy moje wciąż szeroko rozłożone uda. Wziął mnie bez pieszczot, gry wstępnej, bez jednego słowa. Wiłam się pod nim gdy rżnął mnie równymi, mocnymi pchnięciami bioder. Strzelił z lekkim jękiem opadając na mnie w mocnym sztychu lędźwi. Byłam zdana na samą siebie. Splotłam łydki na jego plecach, pchnęłam biodrami i wijąc się pod nim jak piskorz dałam mojemu ciału to, czego nie chciał mi ofiarować.

Odpoczywając uśmiechał się wrednie. Widziałam dlaczego. Mój długi i skomplikowany taniec sprawił, że zanim osiągnęłam to czemu miał on służyć mąż spuścił się po raz wtóry i to nawet raz nie ruszając biodrami. Nie, nie byłam zła. Po prostu lubimy się tak kochać od czasu do czasu. Czymże byłby seks bez odrobiny odmiany ;) .

Gdy poszłam pod prysznic zniknął. Siedział w swojej ciemni do późna. Poszłam spać a rano znalazłam na stoliku owoc jego pracy.


Jeden Komentarz do “Sesja”

  1. Adam pisze:

    Zainteresowalas mnie to moje gg jesli kochasz spelniac fantazje i marzenia. ja rowniez kocham seks.13981955 gg

    Odpowiedz

Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.