
o długim odkładaniu, odrobinie planowania i drobnej korekcie jutro gościmy małe, kameralne swingers-party. Kameralne raczej ze względu na zażyłość jaka łączy nas z uczestnikami, bo w sumie będzie nas aż siedmioro. Kameralnie może być zaś w czworo, no może w pięcioro, ale siedem osób to już dość spora gromadka.
Poza nami w spotkaniu uczestniczyć mają: Rafała, Adam z Kasią i Justyna z Maćkiem. Słowem sami dobrzy znajomi.
Weekend zapowiada się naprawdę interesująco i dość ekscytująco. Zwłaszcza że mam ochotę na seks z kobietą, a obie panie nie stronią od podobnych eksperymentów.
Niestety na dzisiaj to tyle. Mam jeszcze sporo do zrobienia a gonią mnie czas i obowiązki.

