RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Noc z Przyjacółmi

obert wyjechał właśnie na dworzec odebrać kuzynkę. Nasza wykończona maturami podopieczna spędzi z nami najbliższe półtora tygodnia. W czasie jej pobytu postaramy się być grzeczni. Profilaktycznie sprzątnęłam nawet zazwyczaj plączące się po sypialni zabawki erotyczne, które razem z kolekcja filmów Roberta i naszymi albumami ze zdjęciami wylądowały pod kluczem w ‘loszku’ na poddaszu. Dziewczę jest ułożone, dość niewinne, ale jak każda kobieta ciekawskie. Wolę, być zapobiegliwa, niż znaleźć się w sytuacji, gdy ‘niechcący’ znajdzie ona mój wibrator, knebel, lub obejrzy film z mocną treścią lub radosnym udziałem jej chwilowych opiekunów.

Jeśli malowniczo rozwijająca się powódź nie zakłuć naszych planów, to najbliższy weekend spędzimy z nią na Mazurach, gdzie może uda się pojeździć konno.

Wczoraj jednak zaszaleliśmy. Robert wrócił wieczorem ze szkolenia, a ja zorganizowałam na jego powitanie kolację z naszymi najbliższymi przyjaciółmi zakończoną nocą spędzoną we czworo.

Kasia i Andrzej wrócili już jakiś czas temu ze swojej podróżny poślubnej, a spotkanie było dobra okazją by wręczyć im pamiątkowy album ze wpędzonej we czworo nocy poślubnej. Kasia jest bardzo fotogeniczna, czego dowiodły też przywiezione przez nich z rajdu po Ameryce Łacińskiej slajdy. Oglądając je po raz kolejny doszłam do wniosku, że mimo doskonałej jakości jaka oferują obecnie dobre cyfrowe lustrzanki, to i tak nie dorównują temu co można osiągnąć za pomocą wysłużonego, manualnego Nikona załadowanego Velvią. Oglądając malownicze krajobrazy ze slajdów, czy bardziej osobiste zdjęcia wykonane techniką cyfrową, miło spędziliśmy czas po kolacji. Podjęłam mocne postanowienie, że gdy dzieci podrosną odrobinę pomyślimy o podobnej wyprawie.

Oboje wrócili opaleni, zadowoleni, szczęśliwi i z mnóstwem wspomnień. W jacuzzi, podziwiałam ładną opaleniznę Kasi, Gdyby nie delikatny biały trójkącik pozostawiony przez dół kostiumu byłaby idealna. Adam za to wyglądał, jakby opalał się w szortach i koszuli. Wyraźnie ciemniejsze ramiona i nogi kontrastowały z odrobinę mniej opaloną resztą ciała. Nowością za to było to, że poszedł w ślady żony i był całkowicie wydepilowany. Nie mówię tu tylko o członku, którym z należyta troską właśnie się zajmowałam, ale o całym ciele. Była to zdecydowana odmiana i nie powiem, bym miała coś przeciwko niej. Robert zrobił bardzo nieszczęśliwa minę, gdy zapowiedziała, że do lata pomogę zgubić mu trzy, cztery zbędne kilogramy, zadbam by regularniej odwiedzał naszą siłownie i umówię go przed sezonem z moja kosmetyczką, na dłuższą sesję. Po chwili zapomniał o czekających go wyrzeczeniach koncentrując się na siedzącej mu na kolanach Kasi.

Noc była nieprzespana. Wyposzczony na szkoleniu Robert, ja pragnąca odmiany po blisko tygodniu autoeorycznych praktyk i odrobinkę przesyceni sobą młodzi małżonkowie po miesiącu poślubnym to prawdziwie wybuchowa mieszanka! Miałam potrójny powód do zadowolenia. Nieczęsto zdarza się jednej nocy pasjonujący seks z dwoma mężczyznami, czy długa sesja wyrafinowanych pieszczot pod koniec której byłam najpierw na górze bawiąc się w amazonkę a zakończyłam ją jak prawdziwa bachantka rozkoszująca się greckim rodzajem miłości. Rzadko też obecnie poranki obfitują w przebudzenie ciepłem tulącego się do mnie kobiecego ciała, które to po chwili splata się w moim w cudownie leniwe 69.

Żałowałam, że oczekując kuzynki nie mogliśmy przedłużyć tych zabaw spędzając przedpołudnie w pościeli.

Lubie towarzystwo Adam i Kasi, ich przyjaźń. Chyba właśnie to przyjaźń sprawia, że wspólny seks smakuje lepiej… A poza tym lobię u Adama to, że podczas miłosnych uniesień potrafi całkiem naturalnie, bez skrępowania, czy wulgaryzmów powiedzieć mi, że ma ochotę na przykład na seks analny, a po chwili skomplementować ‘rozkoszną ciasnotę’ mojej dziurki, kształt pośladków, wydatną obecnie krzywiznę brzuszka, czy poruszające się w rytmie pchnięć piersi. Większość mężczyzn ma kłopoty z artykułowaniem pragnień, czy obdarzaniem w trakcie seksu komplementami, a ja lubię słuchać… To wspaniały afrodyzjak i szkoda, że sporo osób nie docenia potęgi słowa.


Jeden Komentarz do “Noc z Przyjacółmi”

  1. tomek pisze:

    to wspaniałe mieć takie przeżycia,tylko pozazdrościć

    Odpowiedz

Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.