RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Pidżamka

Podczas ostatniego wyjazdu służbowego mąż kupił kilka drobiazgów. Jednym z nich była błękitna jedwabna pidżamka. Jej premiera w sypialni nastąpiła podczas pobytu na Mazurach.

Nauczenie męża, by umiał wybrać dobrą, zmysłową, ale nie wulgarną bieliznę zajęło mi blisko dwa lata. O ile nie miał przeważnie problemów z oceną wykonania, czy użytych materiałów, to już ‘styl’ nastręczał mu trudności. W międzyczasie stałam się właścicielką kilku kompletów bielizny, których jedynym realnym zastosowaniem mogła być sypialnia, lub swingers-party w gronie bliskich znajomych. Przyznaję, były to całkiem ładne fatałaszki, ale zupełnie nie nadające się do tego, by nosić je na co dzień. Później doszliśmy do konsensusu i kolejne prezenty nadawały się zarówno by je nosić, jak i by się w nich kochać.

Pidżamka zaliczała się właśnie do tej kategorii bielizny. Wykonana z jedwabiu, w kolorze delikatnego błękitu, z krótkim rękawkiem. Góra przypominająca kształtem kusą koszulkę nocną. Rozcięta z przodu, wiązana na trzy troczki. Dół stanowiły szorty z falbankami, których głównym zadaniem było maskowanie rozcięcia w kroku. O ile w pidżamce można się pokazać na śniadaniu, nie obawiając się demaskacji, to wystarczyłoby rozłożyć szerzej uda, by ukazać to co bielizna powinna ukrywać.

Pidżamka sprawdziła się świetnie w nocy, gdy Robert bez trudu mógł pieścić mnie dłonią wsuniętą w rozcięcie szortów, a także gdy nie zdejmując z bioder bielizny dosiadłam go na odwróconego jeźdźca. Rano, w tej samej pidżamie jadłam śniadanie, a kuzynka nie wyraziła zdziwienia moim strojem. Lubie tego rodzaju smaczki. Z podobnego powodu także wszystkie pidżamy Roberta maja rozporki. O wiele łatwiej rozpocząć grę wstępna wsuwając dłoń w rozporek, niż męczyć się z gumką u spodni. Niekiedy jednak wolę prostsze rozwiązania, i już na samym początku uwalniam męża i siebie z bielizny. Zresztą nic tak nie działa na Roberta jak widok mnie zrzucającej przez głowę koszulkę, zdzierającej z jego bioder spodnie i połykającej go tak łapczywie, jakby od tego jak szybko jego członek znajdzie się w moich ustach zależało nasze życie.

Wracając jednak do tematu. Nowa pidżamka często będzie gościć w naszej sypialni, przynajmniej do lata, podczas którego mam w zwyczaju sypiać nago.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.