ego się nie spodziewałam. Beata jest zazdrosna!
Po nocy z Basią, podekscytowana tym, co przeżyłam, zwierzyłam się Beacie z mojej przygody. Beata nadąsała się. Okazało się, że jest zazdrosna o to, że spałam z inną kobietą. Trochę nas poniosło w trakcie dyskutowania tej kwestii i rozstałyśmy się nadąsane na siebie.
Dziś rano pogodziłyśmy się. Beata wpadła do mnie z samego rana. Otwierając jej zastanawiałam się jak załagodzić nasza wczorajsza kłótnię. Zanim zdążyłam wpaść na jakiś genialny pomysł Beata oświadczyła bez żadnego wstępu, że mnie kocha! Zamurowało mnie. Sytuacja wymagała poważnej rozmowy, co było dość trudne do realizacji zważywszy, że Beata właśnie ciągnęła mnie do sypialni.
Zaproponowałam wspólna kąpiel. Propozycja została przyjęta i po kilku minutach leżałyśmy już w wannie pełnej musującej wody.
Na początku rozmowy chciałam przekonać Beatę, że łączy nas bardziej przyjaźń niż miłość. Było to wyjątkowo trudne zadanie z jej stopą pomiędzy moimi udami. Po chwili dyskusji ulegając jej pieszczotom wyszeptałam jednak Kocham Cię. Zapadłam w bardzo przyjemny stan będący hybrydą zrelaksowania i podniecenia. Działałam instynktownie otwierając się na jej pieszczoty. Moje stopy znalazły się na brzegu wanny. Zanurzona po szyje w wodzie pozwoliłam jej pieścić się stopom a potem palcami aż do orgazmu.
W sypialni było tak, jakbyśmy nie widziały się ze sobą wieczność. Beata tylko raz powróciła do mojego epizodu z Basią. Podczas finału na trzy palce jęczała wijąc się w pościeli, bym wsunęła w nią całą dłoń. Zdecydowanie nie był to jednak moment na eksperymenty z fistingiem. Zadowoliła się w zupełności trzema palcami i moim języczkiem. Może następnym razem, na spokojnie, spróbujemy poeksperymentować z wsuwaniem całej dłoni. W momencie poprzedzającym jej orgazm było to zupełnie niewykonalne.
Przyznam, że seks z Beatą jest bardzo odprężający. Mimo, iż przede mną nie miała doświadczenia z kobietami, to jednak szybko odnalazła się w nowej sytuacji. Z technicznego punktu widzenia jest bardzo pomysłową i żywiołową kochanką, a jakiekolwiek braki wynikające z małego doświadczenia nadrabia z powodzeniem spontanicznością. Prawdę mówiąc, choć bardzo cenię doświadczone partnerki, to w gruncie rzeczy bardziej odpowiada mi w seksie spontaniczności i zaangażowanie, niż techniczna doskonałość.
Plany na weekend we troje dalej aktualne. Beata i Robert bardzo podekscytowani. Ciekawe czy nasza próba stworzenia trójkąta okaże się sukcesem, czy porażką? Stawiam oczywiście na miło spędzony wieczór i noc. Wiem, że Robert jest pod wrażeniem Beaty a i Beata jest ciekawa czy moje o nim opowieści są całkowicie prawdziwe. Myślę, że się nie zawiedzie.

