łaśnie wróciłam z bardzo niespodziewanego wyjazdu.
Robert zaskoczył mnie prezentem z okazji naszej rocznicy ślubu. Niespodziewanie, z dnia na dzień, mając jedynie 24 godziny na ewentualne zakupy i przygotowania, zostałam poinformowana, że lecimy na Jamajkę. Mąż podszedł do sprawy profesjonalnie. Zadbał dosłownie o wszystko. Uzgodnił nawet sprawę z moją partnerką w interesach!
To był wspaniały prezent. Nie mam teraz czasu na dłuższy opis. Powiem tylko, że była to najbardziej egzotyczna, cudowna i fascynująca podróż, jaką kiedykolwiek odbyliśmy razem czy osobno. Więcej napiszę prawdopodobnie w weekend.

