RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Co dalej z Karolem?

łaśnie zamknęłam drzwi za Karolem. W przenośni. Tak naprawdę, zanim mogłam siąść do komputera, musiałam wziąć prysznic i wymyć włosy, po małym wypadku przy pracy.

Mąż mojej najbliższej przyjaciółki wybłagał przez telefon spotkanie. Musiał obserwować mój powrót do domu, gdyż zjawił się minutę-dwie po telefonie. Róże zaskoczyły mnie tak samo jak jego zachowanie. Klęcząc prosił mnie bym go nie odtrącała tylko dlatego, że planuję dziecko. Zaskoczył mnie tak, że zanim zdarzyłam coś wyjąkać obejmował mnie za pośladki całując poprzez materiał spódnicy od żakietu uda i łono. Nie zdążyłam się jeszcze przebrać po wizycie w biurze, gdy zaskoczył mnie swoją wizytą.

Dalej wypadki potoczyły się w dość klasyczny sposób dla naszych ostatnich spotkań, chodź tym razem nie panowałam nad sytuacją. Moja spódniczka powędrowała ponad biodra. Trzymając mnie za nagie pośladki lizał siateczkę koronkowych stringów, jakie miałam na sobie. Całował uda ponad ściągaczami pończoszek i szeptał, że jestem jego boginią. W tamtej chwili było mi obojętne czyją jestem boginią. Zrobiło się mi nagle tak dobrze, że całkowicie zrezygnowałam z oporu, a gdy zsunął ze mnie majteczki pozwoliłam jego ustom zając się moim puszystym trójkącikiem. Po kilkunastu sekundach siedziałam w półleżącej pozycji na kanapie w salonie z szeroko rozłożonymi udami. Sama przyciskałam jego głowę do siebie jęcząc i wijąc się jak w ukropie. Kiedy jęczałam w orgazmie nie przestawał pieścić i przygryzać. Zmusił mnie wręcz bym przeżywała go raz za razem kolejnymi błyskawicznie nadchodzącymi po sobie falami, aż do bolesnych skurczów pochwy, macicy i całego podbrzusza.

Wypadek zdarzył się, gdy siedząc na kanapie próbowałam wydobyć jego członek ze spodni. Stał przede mną dyszeć. Ledwo ujęłam go w dłoń by wyciągnąć z bielizny gdy strzelił obfita strugą prosto w moje włosy. Zaskoczył mnie zupełnie, co jednak nie przeszkodziło mi wykonać kilka mocnych ruchów nadgarstkiem by reszta nasienia wylądowała na mojej szyi, rozpiętej bluzeczce i piersiach. Resztki zlizałam dokładnie z jego główki a potem obejmując go za pośladki wykonałam koncertowe fellatio, które pozwoliłam mu skończyć własną dłonią celując w moje nagie piersi.

Mimo wielu wad, polubiłam Karola. Za jego pasję i ślepe uwielbienie. Oraz za to, że jest jedynym mężczyzną, jakiego znam, który potrafi spuścić się podniecona samym widokiem mojej bielizny. Z drugiej strony nie wiem, co zrobić. Chciałam pod pretekstem planowania dziecka ograniczyć nasze kontakty, a jedyne co osiągnęłam to, iż stały się one jeszcze bardziej przesączone fetyszyzmem niż kiedykolwiek do tej pory.

Po jego wizycie chciałam przemyśleć sytuacje, więc skłamałam, że za chwile może się zjawić Robert. Obiecałam mu spotkanie jutro w południe. Nie wiem tylko, na jaki charakter tego spotkania mam ochotę.

Musze zadzwonić do Beaty, może coś dzieje się pomiędzy nimi, o czym nie wiem? Sama nie wiem, co dalej zrobić z Karolem.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.