RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Wakacyjne Plany

Ciężarna kobieta na plażyMarta wyjeżdża w czwartek odwiedzić rodziców. Po jej powrocie planujemy spędzić kilka dni swingując wspólnie na Mazurach. Nieco później lecimy do Grecji na zasłużone, słoneczne wakacje. Słońce, dobra kuchnia i może okazja do zawarcia nowych znajomości. Marta będzie miała absolutnie wolna rękę i nie będzie nas zbyt przesadnie interesować, kogo zaprasza na noc do swojego pokoju. Obiecała rozwagę. Dziś przy okazji wspólnych zakupów kupiłyśmy kilkanaście paczek prezerwatyw. Różne, ultra cienkie, poliuretanowe, do seksu analnego, ze śmiesznymi wypustkami, smakowe. Szkoda, że tylko żę nie wszystkie były dostępne w dużych wymiarach. Przydadzą się nam na wyjazd, jak i uzupełnią domowe zapasy. O ile rzadko korzystamy z nich swingując ze znajomymi, to są one standardowym zabezpieczeniem, gdy mamy wakacyjne przygody, przelotne romanse, czy jednonocne szaleństwa z nieznajomymi.

Kupiłam sobie nowy kostium na plażę. Dwuczęściowe, bikini, z wiązanym dołem. W moim stanie nie czułabym się dobrze w kostiumach, które mam. Oczywiście mam go zamiar używać tylko tam, gdzie strój Ewy jest zakazany. Marta kupiła dwa. Na plażę wybrała lekko prześwitujący komplet z delikatnej siateczki. Trzy małe skrawki materiału i nieco sznureczków. Drugim było bardziej stonowane bikini. Odsłaniające także sporo ciała, jednak nadające się na przykład do założenia, by zjeść śniadanie na tarasie pokoju. Robertowi kupiłyśmy obcisłe bokserki i luźniejsze szorty. W bokserkach będzie wyglądał bardzo prowokacyjnie. Pewnych szczegółów jego budowy anatomicznej nie sposób będzie ukryć czy zamaskować :) . Mamy zamiar opalać się topless, co jest dozwolone. Na nagą plaże trzeba będzie jednak spory kawałek dojechać. Trochę boimy się jeździć samochodem, choć mamy już zarezerwowane jego wypożyczenie. Opowieści znajomych nieco nas nastraszyły. Podobno Grecja i Turcja to dwa kraje, gdzie czerwone światło obowiązuje jedynie pro-forma, a mieszkańcy większych miast stylem jazdy i parkowania biją nawet Włochów. Chyba tylko gorzej jest za wschodnią granicą, ale tu moje doświadczenie jest znikome.

Na koniec sierpnia planowane jest duże swingers-party. Do tej pory zgłosiło chęć udziału 9 par a kilka ma dać odpowiedź do dwóch tygodni. Przynajmniej tym razem nie muszę nic organizować ;) . Prawdopodobnie będzie to dla mnie ostatnia tego typu impreza przed rozwiązaniem.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.