ostatni weekend gościliśmy u siebie parę znajomych. Justyna i Grzesiek zaliczają się do naszych dobrych znajomych i stałych partnerów. Od czasu poznania się na wakacjach w Chorwacji jakiś czas temu spotykaliśmy się już kilkukrotnie. Mamy bardzo podobne zainteresowania i podejście do seksu i płynących z niego przyjemności.
Praktycznie przez cały weekend byliśmy we czworo rezygnując całkowicie z klasycznej wymiany partnerów. Uprawialiśmy ze sobą seks robiliśmy to zawsze w towarzystwie pozostałych osób, nie kryjąc się w sypialni i nie broniąc nikomu prawa przyłączenia się do zabawy. Tego rodzaju swing lubię najbardziej.
W sumie spędziliśmy uroczy weekend ubarwiony sobotnim wyjściem do nocnego klubu zakończonym bardzo spontanicznym i frywolnym seksem w drodze powrotnej do domu. Chyba po raz pierwszy robiłam to w lasku, w środku nocy, oparta dłońmi o maskę samochodu słuchając jak w środku auta Robert doprowadza do ekstazy inną kobietę. Dobrze rozpoczętą zabawę kontynuowaliśmy po powrocie do domu w sypialni.
Po szaleństwach soboty w niedzielę odpoczywaliśmy. Śniadanie o jedenastej, wspólne jacuzzi, rozmowa przy kawie, odrobina seksu i pożegnalny obiad wyczarowany na grillu przez Roberta.
Bardzo żałowaliśmy, że nie mogą zostać aż do poniedziałku. Było miło i bardzo kameralnie. Następnym razem zobaczymy się pod koniec sierpnia na swingers-pary.

