RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Zawstydzona

Są chwile, gdy z powodu dziwnych zbiegów okoliczności, znajdujemy się nagle w bardzo kłopotliwych sytuacjach. Właśnie jestem po jednym z takich zdarzeń. Nic skandalicznego, jednak zawsze pozostanie w pamięci zażenowanie, którego doświadczyłam.

Rano byłam pod prysznicem. Wychodząc spod niego ubrałam się w cieniutką koszulkę do połowy uda. Całkowicie prześwitującą, a z powodu mojego brzuszka nieco przykrótką z przodu. Zazwyczaj zakładam na siebie szlafroczek schodząc na dół. Tym razem chciałam nieco sprowokować męża, który dalej krzątał się w kuchni przygotowując śniadanie. Zeszłam na dół, zajrzałam do kuchni a wracając spostrzegłam, że Robert stoi koło drzwi, ukryty nieco w cieniu. Weszłam do przedsionka zaciekawiona co się dzieje. Zapaliłam światło i spotkałam się oko w oko z kurierem. Byłam tak samo zaskoczona jak on, i ledwo mogłam opanować chęć panicznej ucieczki. Zamiast tego spokojnie zapytałam się, czy ma dla nas przesyłkę, a on drżącym głosem wytłumaczył mi, że mąż poszedł po dowód, niezbędny do wydania cennej paczki. Przez cały czas patrzył się na moje piesi i brzuszek. Czułam się naga. Grzecznie powiedziałam, że skoro mąż już się zajął sprawą to nie będę wtrącała się w dalszy jej przebieg. Życzyłam mu miłego dnia i starając się wyglądać naturalnie wyszłam z pomieszczenia. Było mi strasznie głupio widząc jak potężna ma erekcję, której starałam się nie zauważać przez cały czas rozmowy. Byłam zakłopotana, rzadko zdarza mi się pokazać obcemu mężczyźnie absolutnie wszystko nie mając wcale takiej intencji.

Najbardziej rozbawiony był Robert, który udawał głębokie współczucie dla postawionego w tak niecodziennej sytuacji kuriera.

Zastanawiając się nad tym zawstydzającym zdarzeniem wróciłam pamięcią wstecz i sporządziłam listę kilkunastu momentów, gdy czułam się niesamowicie zawstydzona. Lista nie obejmuje kilku epizodów na polu profesjonalnym, czy towarzyskim, gdy coś zwyczajnie chlapnęłam.

 

1 – Kuzyneczka
Jedno z pierwszych dobrze zapamiętanych przeżyć. Nieprzyjemne, zwłaszcza dla dojrzewającej nastolatki. Wakacje z rodzicami i dalszą rodziną. Rajd po polach namiotowych Pomorza. Mam czternaście lat, opiekuję się pięcioletnią kuzynką z którą wieczorem idę pod prysznic. Kolejka do ledwo dziesięciu kabin jest koedukacyjna. W środku, podczas prysznicu kuzynka zaczyna filozofować. Na cały głos pyta się, czy jak dorośnie to też będzie miała ‘takie włoski na cipciuszku jak ja’. Umieram ze wstydu, a mała kontynuuje analizę porównawczą. Gdy dochodzi do cycuszków zamykam jej usta dłonią. Obrażona nie odzywa się do końca prysznica. Wychodząc rzuca ‘wiesz, moja mama nie ma takich włosków jak ty’. Jak dla mnie za dużo wrażeń i informacji. Do namiotu wracamy biegiem.

2 – Zabawa w morzu
Szesnaście lat. Morze. Podskakując na falach puszcza mi z przodu zapięcie bikini. Robię wyskok i pokazuje przynajmniej dziesięciu osobom już wtedy spory biust. Jakiś chłopak, 14-15 lat, odzywa się do oniemiałego, starszego brata stojącego tuż przede mną. ‘WIDZIAŁEŚ!!!’. Uciekam z wody.

3 – Ryzykowna kreacja
Pierwszy rok studiów. Zakładam na Sylwestra bardzo ryzykowna kreację. Miseczki sukienki trzymają się na swoim miejscu dzięki specjalnej taśmie klejącej (fashion tape). O północy podskakuję rozrzucając konfetti. Piersi robią to samo i lądując pokazuje je wszystkim zebranym wokół znajomym. Najgorsze, że moja koleżanka obraża się na mnie wściekła, że zrobiłam to specjalnie by wygrać wyścig o względy chłopaka o którego obie się starałyśmy. Faktem jest, że spędzam z nim noc, a on wprost obsesyjnie fascynuje się moimi piersiami. Nad ranem przyłapuje go jak ociera się o nie członkiem. Nakłania mnie by zrobić ‘to’ między nimi.

4 – Niedyskretny kochanek
Dowiaduje się, że mój sylwestrowy kochanek rozpowiada kolegom szczegóły wspólnej nocy. Dochodzi do bardzo niemiłej konfrontacji przy świadkach, podczas której głośno żądam, by przestał opowiadać osobom trzecim o naszym pożyciu intymnym. Trochę ponosi mnie i wypominam mu, że jest podły żebrząc najpierw by skończyć pomiędzy moimi piersiami a potem chwaląc się tym na prawo i lewo. Bilans strat na plus. Do końca roku, nie może znaleźć dziewczyny i to nie tylko na naszym wydziale.

5 – Przyłapana na masturbacji
Mama przyłapuje mnie na masturbacji. Źle zamykam zamek w łazience. Siedzę na brzegu wanny z szeroko rozłożonymi udami. Palcami lewej dłoni rozchylam wargi, prawą masturbuję się używając kilku kropli oliwki dla dzieci. Czuję zbliżający się orgazm, gdy niespodziewanie otwierają się drzwi. Mama patrzy na mnie przez chwilę zdumiona, a potem delikatnie zamyka drzwi bez słowa komentarza. Spadam z wanny na podłogę. Mam orgazm. Nigdy nie rozmawiałyśmy o tym co widziała. W weekend miałam jednak pogadankę na temat chłopców i antykoncepcji. Na koniec mama wspomina, że masturbacja to nic zdrożnego i że sama to robi, gdy czuje potrzebę. Czuje wstyd, ale i ulgę. Mam trzynaście i pół roku.

6 – Kuzyn
Wakacje u babci. Mam chyba czternaście lat. Śpię w koszulce nocnej. Nieprzyzwyczajona do panujących obyczajów, nie wstaję razem z kuzynkami o świcie. Budzę się, gdy piętnastoletni kuzyn wchodzi do pokoju z odkurzaczem. Leżę na pościeli, z koszulką zadartą pod samą szyję. Mimo szybkiej reakcji wiem, że widział dokładnie wszystko gdy przeciągałam się zbudzona hałasem. Był kochany zachowując to co zobaczył dla siebie. Do końca wakacji traktował mnie też odrobinę lepiej niż inne ‘dziewuchy’. Może dlatego, że nie podniosłam alarmu i nie zrobiłam afery z jego niespodziewanego wtargnięcia? W następne wakacje zbliżamy się do siebie bardziej, niż powinniśmy. Wyznaje mi, że dałam mu tamtego poranka natchnienie, na długie noce z samym sobą.

7 – Prysznic w akademiku
Akademik. Dzielę pokój z koleżanką ze starszego rocznika. Wieczorem wychodzi z chłopakiem. Idę pod prysznic. Wychodząc owinięta jedynie w kusy ręczniczek zastaję JEGO przy stole w kuchni. Ręczniczek jest na tyle kusy, że zawiązany nad piersiami pozostawia odsłonięte łono i pośladki. Nawet szybki bieg do pokoju nie ratuje mnie przed zażenowaniem. Po kilku dniach koleżanka pyta się mnie w jaki sposób depiluję wzgórek… Rumienie się, gdyż wiedzę o mojej intymnej depilacji mogła zdobyć tylko za pośrednictwem swojego chłopaka.

8 – Pikantne zdjęcia
Miesiąc po ślubie. Pierwsze eksperymenty z depilacją woskiem u kosmetyczki. Podniecona efektem robię sobie kilka zdjęć i wysyłam je e-mailem Robertowi. Dostaję odpowiedź:

Hej,
Dziękuję!!!
Sporo lat minęło odkąd po raz ostatni widziałem Ciebie w taki sposób. Swoją drogą, czy już chwaliłem się, że jestem szczęśliwym ojcem i mężem?
Biorąc pod uwagę że list jest adresowany do Roberta przypuszczam, że nastąpiła drobna pomyłka. Nie miej mi za złe że odpowiadam na niego. Miło wspominam wspólnie spędzony czas, a Twoje zdjęcia bardzo ożywiły pamięć.

Raz jeszcze dziękuję. Wyglądasz jak zwykle wspaniale,
Marcin

List pozostawiłam bez odpowiedzi wyjąc, czemu głupi program pocztowy uzupełnił wpisywany adres tak, że wysłałam zdjęcia do dawnego kochanka. Następnego dnia przeprosiłam za zamieszanie. Sprawa obróciła się w żart. Czasami pisujemy do siebie, jednak już bez tak podniecających załączników.

9 – Letnia burza
Spływ kajakowy po maturze. W trakcie jednego z postojów wybieram się z dwoma kolegami do pobliskiej wsi po prowiant. Nie chcę iść w drogę w mokrym kostiumie. Zakładam na nagie ciało letnią sukienkę. Nie mam czasu szukać bielizny i wyciągać jej z zabezpieczających przed wodą worków. Spieszymy się. Wracając dopada nas niespodziewanie letnia, krótka burza. Moje sukienka staje się całkowicie przezroczysta a przyklejona do ciała pozwala oglądać róż piersi, sterczące brodawki i dostrzec to, że mam podgolone włoski łonowe w szeroki na dwa palce paseczek. Cokolwiek robię ubranie klei się do mnie bądź to na piersiach, bądź na pośladkach lub podbrzuszu. Chłopcy podziwiają ten fenomen milcząc.

10 – Kąpiel w jeziorze
Ten sam spływ kajakowy. Myję się po zmroku w zatoczce. W przeciwieństwie do koleżanek robię to nago, bez kostiumu. Pływam gdy nagle rozświetla się na wodzie mocny reflektor. Uciekam naga z ręcznikiem przyciśniętym do piersi śledzona snopem światła i okrzykami, bym jeszcze chwilkę została. Wbiegając pomiędzy namioty słyszę, jak zgromadzeni przy ognisku koledzy skandują: Aga! Aga! Aga!
Rano pojawia się bardzo przystojny student odnoszący mi mój pozostawiony na drzewie kostium. Prosi bym następnym razem nie była aż tak płochliwa, pozbawiając ich zbyt przedwcześnie miłego oczom widoku. Sposób artykulacji i ton jakiego użył sprawiły, że spaliłam buraczka.

11 – Obmacywacz
Studia. Autobus, lato. Ktoś delikatnie głaszcze mnie po pośladku. Odwracam się czerwona ze wściekłości zamierzając zrugać od zboczeńców całkiem przystojnego chłopaka, gdy z krzesła obok trzyletnia dziewczynka sięga do mojej sukienki. Głaszcze nadrukowany na sukience kwiatek. Mama wpatrzona w okno nie ma pojęcia, że dziecko o mało co nie doprowadziło do rękoczynu. Najgorsze, że chłopak widząc moja reakcje z bezczelnym uśmiechem na twarzy stwierdził:

Przepraszam jeśli rozczarowałem, to nie ja.

12 – Nieco zbyt pijane
Druga klasa liceum. Wycieczka klasowa. Wychowawczyni śpi. Pijemy z koleżanką i czterema kolegami koktajl malinowy w ich pokoju. Robi mi się bardzo dobrze. Chłopcy dyskutują, o tym że niektóre dziewczyny w klasie są zbyt szczupłe i kościste. Protestujemy, że to nieprawda podając siebie za przykład. W celach przeprowadzenia dowodu empirycznego pozwalamy się obmacywać przez dobrych kilka minut. W przebłysku pijanego geniuszu dociera do mnie, że dałyśmy się upić i podejść. Uciekam ciągnąc za sobą całkowicie pijaną koleżankę. W pokoju zostają moje rajstopy, jej biustonosz i dwie pary dziewczęcych majtek, z których w jakiś cudowny sposób zdążono nas rozebrać. Rano mam kaca z najgorszych koszmarów. Nasza bielizna dumnie powiewa z ich okna jak najcenniejsze trofeum.

13 – Obóz nad jeziorem
Mam szesnaście lat. Obóz nad jeziorem. Mieszkamy w miniaturowych domkach letniskowych po cztery. Myjemy się pod zbiorczymi prysznicami na zewnątrz według grafiku. Gdy pada biegniemy w jedna i w drugą stronę ubrane jedynie w kostiumy i kalosze. Pewnego ciepłego, deszczowego wieczoru przegapiamy z koleżankami porę kąpieli. Decydujemy się na natrysk grubo po dziesiątej. Wiemy, że woda będzie już zimna. We cztery piszczymy pod prysznicami z zimna. Koleżanki śpiące na antresoli uciekają szybciej do domu. My wychodzimy po chwili. W drodze powrotnej słyszymy ‘coś’ w deszczu. Zaglądamy na ukryty w szuwarach pomost. Przez deszcz widzimy z ukrycia jak jedna ze starszych kolonistek kocha się na deskach z młodziutkim ratownikiem. Stoimy dobrych piętnaście minut obserwując jak robią to po misjonarsku, na pieska, na jeźdźca i na stojąco, gdy on bierze ją opartą dłońmi o balustradę. Namiętna scena kończy się gdy ona klęcząc robi mu ‘loda’. Koleżanka nagle traci równowagę, opiera się o mnie i obie padamy z chlupotem w kałużę. Uciekamy ubłocone nie wiedząc, czy dostrzegli kto przerwał im zabawę. Nie mamy odwagi iść ponownie pod prysznic. Opłukujemy się wodą spływającą z dachu domku i wycieramy ręcznikami. W nocy mam fantazję na temat tego co zobaczyłam. Masturbuję się wiedząc, że obok koleżanka robi to samo. Czuję spore zażenowanie odkrywając, że ona także wie, co robię. Wspólnie śledzimy zakochaną parę. Jeszcze trzykrotnie udaję się nam ich nakryć. Robią to pod prysznicem, na pomoście i w schowku na kapoki. Za drugim razem, po powrocie do siebie masturbujemy się nawzajem. Do końca kolonii regularnie, co noc pieścimy się, gdy tylko mamy pewność, że nasze koleżanki już śpią. Mam moralnego kaca i czuję się zażenowana całą sytuacją, ale nie potrafię sobie i jej odmówić. Potrzeba prawie roku, bym zaakceptowała to co robiłyśmy. Zostajemy bardzo dobrymi przyjaciółkami. Korespondujemy ze sobą. W kolejne wakacje zapraszam ją na tydzień do mnie, do Wrocławia. Uprawiamy seks pod bokiem rodziców. Kochamy się całymi nocami. Jest moja pierwsza miłością. Ostatni raz spotykam się z nią na studiach. Dziś ma rodzinę, męża, dwoje dzieci. Pod wpływem tych wspomnień wysłałam jej list. Napisała, że dalej pamięta każda chwilę i że nigdy nie żałowała żadnej.

14 – Prywatne wideo
Nagranie wideo z moim bratem ciotecznym i jego dziewczyną. To było na studiach. Gościłam z całą rodzina u ciotki. Brat cioteczny pozwolił mi sprawdzić pocztę u siebie. Korzystając z jego komputera odkrywam w historii ostatnio używanych dokumentów film ‘ola_oral’ (czy jakoś podobnie). Ciekawa, jaki typ porno ogląda mój krewny klikam na niego. Nie mogę uwieżyć. Oglądam dziesięć minut niezłej jakości nagrania pokazującego jak mój krewny jest ssany przez półnagą, śliczną blondyneczkę o ciężkich naturalnych piersiach. Miałam wypieki szybko przeglądając film fragmentami, aż do ostatniej sceny. Oglądam jak Ona z uśmiechem ssie go do samiutkiego końca. Ukradłam to nagranie, podobnie jak wszystkie obecne w ukrytym folderze, zapełniając do końca obie pamięci flash jakie miałam w torebce. Po powrocie, przez cały dzień oglądałam ich filmy masturbując się. Czułam się brudna, zboczona i zażenowana, jednak nie potrafiłam oderwać wzroku od Oli. Olę poznałam w pół roku później, zaraz po ich zaręczynach. Najsłodsza, najmilsza istota z jaką kiedykolwiek rozmawiałam. Aniołek o figurze i uśmiechu Marty lecz z piersiami o rozmiar, lub nawet dwa większymi od moich. Nigdy nie przyznałam się do wiedzy na temat ich nagrań. Do tej pory nie znalazłam nic równie podniecającego jak to, gdy kochają się w łóżku na jeźdźca. Ola wspaniale rusza biodrami z dłońmi założonymi za głową. Jej piersi żyją wtedy własnym życiem. Aż kusi mnie, by odpowiedzieć na ich ogłoszenie na portalu dla swingersów. Wprawdzie nie widać ich twarzy, ale takiej figury i piersi jak u Oli nie sposób zapomnieć. Zgadzają się też podane imiona, wiek i miejsce zamieszkania. Nie mogę się mylić. Myślę, że dla niej byłabym gotowa złamać własne zasady. Robert namawiał mnie na to od dawna.

 

To tylko to, co przypomniało mi się w ciągu trzydziestu minut poświęconych dzisiejszemu zdarzenia. Jest to niepełny rachunek sumienia. Mam na koncie o wiele bardziej dziwne zdarzenia, jednak nie przypominam sobie, by wywołały one u mnie zakłopotanie ;) .

Po ponownej lekturze całości stwierdziłam, że wyglądają one jak bardzo, bardzo perwersyjne zwierzenia. Cóż, taka chyba jestem. Zawsze ciągnęło mnie do eksperymentów, a wczesne doświadczenia z kobietami ocierały się o różne stadia niecodziennych doświadczeń. Masturbacja z koleżanką z kolonii i wspólne podglądanie innej pary była na pewno jednym z nich.

Gdyby koś miał ochotę podzielić się podobnymi zdarzeniami z własnego życia to zawsze może zrobić to pod spodem, w komentarzach.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.