czoraj rano nakręciłyśmy z Martą krótki film dla Roberta. Niecałe dwie minuty podczas których pokazujemy się nagie, z obrożami na szyjach. Wchodzimy w kadr, całujemy się namiętnie i pochylając do kamery, tak by mógł dobrze przyjrzeć się naszym piersiom, mówimy mu, że może się do nas przyłączyć.
Film kończy się po kilku dalszych sekund. Widać jeszcze jak klękam przed Martą całując jej podbrzusze i uda. Urywa się w momencie gdy wsuwam w nią palec.
Robert zobaczył ten fragment po przyjściu do domu i dość dobrze ocenił nasz mały performance. Film,był naszą próbą generalną przed dalszą pracą. Razem z Martą planujemy nakręcić w ciągu najbliższych dni kilka dłuższych i krótszych scen z naszym udziałem. Po ich obróbce Robert otrzyma powstały film pod choinkę, jako bardzo osobisty i intymnym prezentem. Beata zgodziła się pomóc nam w projekcie w roli kamerzysty. Być może odważy się też na jedną krótką scenę, bez pokazywania twarzy. Część zdjęć nakręcimy same jutro, gdy Robert pojedzie na zakupy. Resztę przy pomocy Beaty w poniedziałek i wtorek przedpołudniem i być może zdecydujemy się na jeden scenę wieczorem. Choć mniej więcej mamy już wszystko zaplanowane, to jednak ciągle plany mogą ulec zmianie. Co dokładnie znajdzie się na filmie to tajemnica. Przynajmniej do czasu gdy Robert otworzy swój prezent.
Jeszcze nie zdecydowałam się w jaki dokładnie sposób zrobić montaż. Bawię się kilkoma programami. Ten, który przyszedł z kamera nie nadaje się do niczego. Stare Pinnacle Studio 10 nie podoba mi się a oprogramowanie z mojego Mac’a jest nieco ograniczone. Pierwszą wprawkę zrobiłam właśnie na nim i chyba użyje go do reszty projektu.
Jestem bardzo podekscytowana całym projektem.


Ja używa Final Cut Studio, zdecydowanie najlepszy program do obróbki video.
Sama myślałam o Adobe Priemiere CS4 lub Sony Vegas 8. Musze się jeszcze zastanowić co najlepiej będzie chodzić na sprzęcie który mam. Dziękuję za radę, z tego co widzę to najlepszy albo jeden z najlepszych programów w tej kategorii i na pewno będzie chodził bez czkawki na moim dwuprocesorowym Mac’u (G5).