RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Trójkącik

Trójkącik... Za parę godzin będę miała taki sam (zdjęcie można powiększyć do niekadrowanego obrazu klikając na nie)

 

iedawno przefarbowałam włosy… Z ‘naturalnej’ blondynki przeistoczyłam się w rudzielca. Nie całkiem, bo jasna, wytrawiona miedź nie jest spotykanym w naturze kolorem. W poniedziałek zafarbowała się ponownie… Tym razem między udami. Odrastające intymne kędziorki przybrały egzotyczny kolor. Po obiedzie mam spotkanie u kosmetyczki. W planach prawie całkowita depilacja. Prawi, bo mam zamiar pozostawić bardzo malutki, symboliczny trójkącik włosków. Podobny do tego na załączonym u góry zdjęciu.

Do soboty moja skóra będzie gładka jak pupcia niemowlęcia. W weekend sprzedajemy córkę dziadkom, a sami jedziemy na Mazury by spędzić weekend z Rafałem i jego wybranką.


Jeden Komentarz do “Trójkącik”

  1. Kama pisze:

    Gdy zmienilam się z mocnej blondynki w rudzielca, stalam się bardziej pewna swojego wyglądu ;) wyszlo mi to na wielki plus choć ten kolor niesie zawsze spore ryzyko bo nie każdemu pasuje :) witam w klubie rudzielcow, mrrr :)

    Odpowiedz

Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.