One: Czyli o Trójce Kobiet z Jakimi Dzieliłam Niedzielę
Opublikowano w Ja i On, Przemyślenia 08 marca, 2010
iedziele dzieliłam z trzema kobietami. W przenośni, bo tak naprawdę spędziłam ją głównie w domu, w towarzystwie męża i córeczki. Po pierwsze spędziłam chyba półtorej godziny rozmawiając z Iwoną. Moja wspólniczka w sobotę miała pierwszą w życiu randkę z kobietą. Całość ograniczona do spotkania, kawy z szarlotką, rozmowy i wieczoru spędzonego na dalszej rozmowie i [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Przemyślenia 05 marca, 2010
idziałam wczoraj piękną sukienkę. W kolorze ciemnego, zgaszonego fioletu, z regularnym deseniem w drobne, postrzępione ciemno brązowe romby ozdobione ciemnożółtym akcentem w środku. Odrobinę przed kolan, z rękawkami ciut za łokieć. Ściągnięta pod biustem brązową, elastyczną wstawką. Właściwie nic wyjątkowego, gdyby nie ciało na jakim była opięta. Miała dwadzieścia pięć może trzydzieści lat. Owalna, niezbyt [...]
Czytaj Cały Wpis »
Opublikowano w Biseksualnie, Ja i On, Kosmate Myśli 03 marca, 2010
ano mąż zniknął tak szybko, że ledwo zdążyłam się z nim pożegnać. Wyjechał na dwudniowe szkolenie, na które zdecydował się iść razem z pracownikami. Ubrałam się, zjadłam z córką śniadanie i pojechaliśmy do żłobka. Mała nie lubi zmian, więc pożegnanie było nieco zbyt płaczliwe, ale już po kilku chwilach córka zajęła się zabawą zapominając o [...]
Czytaj Cały Wpis »
Tantryczny Masaż
Opublikowano w Ja i On 02 marca, 2010
o położeniu spać Marysi Robert został zagoniony do kąpieli. Gorącej, aromatycznej i niezakłóconej moją obecnością. Chciałam by się zrelaksował. Dołączyłam do niego dopiero po dwudziestu minutach, a pierwszą rzeczą którą zrobiłam było ogolenie członka, moszny i zadbanie o nieco rozrośnięty zarost powyżej. Po zakończeniu ablucji spłukaliśmy z siebie pianę i wylądowaliśmy w nieco lepiej niż [...]
Czytaj Cały Wpis »
W Pośpiechu
Opublikowano w Ja i On 01 marca, 2010
ano ciągle byłam pod wrażeniem weekendu. Zaspałam odrobinę i kiedy zeszłam do kuchni owinięta w jedwabny szlafroczek Robert był już ubrany. Dopijał kawę gdy przytuliłam się do niego. Smakował mocnym, porannym espresso. Byłam wyspana, zadowolona, w nastroju do psot. Nie broniłam mu rozchylić pól mojego szlafroczka. Gdy dłonie cieszyły się piersiami rozpięłam rozporek spodni by [...]
Czytaj Cały Wpis »