RSS dla
Wpisów
Komentarzy

Zwariowany Dzień

zisiejszy dzień był tak zwariowany, że nie wiem jak o nim opowiedzieć.

Pokrótce, uprawiałam dziś seks po kolei z Karolem, Beatą i Robertem. Swoisty rekord, bo do tej pory spałam tylko z najwyżej dwoma różnymi partnerami w ciągu jednego dnia, nie licząc zabawy w trójkątach i na swingers-party.

Rano zgwałcił mnie Karol. Oczywiście, z moim przyzwoleniem. Chyba odpowiada mu i mi taki rodzaj zabawy. Przyszedł jak zwykle z kwiatami. Gdy całowałam go w progu, wyglądałam jak nastolatka rzucająca się na szyję poważnego managera. Nie zdążyłam nawet włożyć kwiatów do wazonu. Całował mnie po całym ciele wypychając sobą z przedpokoju do salonu. Tam zdarł ze mnie koszulę, a gdy przewróciliśmy się całując na puszysty dywan ściągnął mi pończoszki i jednym szarpnięciem zerwał ze mnie majtki. Był jak w amoku, gdy kneblował mnie strzępkiem jedwabiu, który jeszcze sekundę temu był moją bielizną. Zakneblowana przy pomocy pończoszki zostałam przewrócona na brzuszek a moje dłonie zostały związane pozostałą pończoszką. Czułam jak dotyka członkiem pośladków, jak próbuje się wsunąć pomiędzy nie i nagle… Trysnął zraszając całą moja pupę i uda nasieniem. Zgwałcił mnie palcem. Najpierw wykorzystując nasienie wsunął się do mojej pochwy, a gdy byłam bliska orgazmu wszedł jednym, a potem dwoma w moja druga dziurkę. Słyszałam jak dyszy, a potem poczułam jego członek wchodzący w mój odbyt i wytrysk następujący tuż po penetracji. Gdybym mogła tylko sięgnąć dłonią pod siebie, to w tej samej sekundzie miałabym orgazm. Tak, zdana na niego musiałam poczekać aż odwróci mnie na plecy i wyliże, co zrobił z iście mistrzowska perfekcją.

Rozwiązana zaciągnęłam go pod prysznic, a potem do sypialni, gdzie popracowałam nieco nad jego opanowaniem. Udało mi się kilkukrotnie powstrzymać jego wytrysk, by w końcu pozwolić mu trysnąć w moich ustach. Chyba polubił tą zabawę. Czasami oczekiwanie tylko wzmaga apetyt. Gdy połknęłam ostatnia kropelkę położyłam na środku łóżka wielka poduszkę, ułożyłam się na niej i rozkładając szeroko uda powiedziałam

- Zjedz mnie!

Zjadł. Dwukrotnie. Za pierwszym razem łapczywie jak wygłodniały wilk, by po kilku minutach rozpocząć trwająca dobre dwadzieścia minut ucztę. Zemdlałam z rozkoszy. Naprawdę zrobiło mi się ciemno przed oczami, gdy po raz drugi doprowadził mnie do wrzenia.

Gdy wyszedł wczesnym popołudniem zapadłam się w aromatycznej kąpieli z pianą. Odprężona zasnęłabym w wannie, gdyby nie wyrwał mnie z błogiego stanu dzwonek do drzwi. Wilgotna, okryta puszystym płaszczem kąpielowym zbiegłam otworzyć Beacie.

Razem wróciłyśmy do łazienki. Miałam zamiar dokończyć kąpiel opowiadając jej o moim spotkaniu z Karolem. Zaskoczyła mnie zrzucając przez głowę sukienkę i wchodząc do wanny. Nie miałam ochoty na seks, a mimo to jej palce sprawiły, że zmieniłam zdanie. Gdy zaspokoiłam ją mogłyśmy porozmawiać. Mamy pewne plany, co do Karola. O tym jednak nieco później, gdy zaczniemy wprowadzać je w życie.

Wieczorem Robert zrujnował zapiekankę. Czekałam na niego z kolacją, a gdy zjawił się to zamiast grzecznie siąść do obiadu zaciągnął mnie do sypialni. Jeśli dzisiejszy dzień byłby olimpiadą, to wygrałby on złoto, Karol srebro a Beata brąz. Z łydkami na jego ramionach odleciałam tak bardzo, że zmoczyłam się a jękami wypłoszyłam okoliczne zwierzęta. Po godzinie najbardziej dzikiego seksu, jaki doświadczyłam w ostatnim czasie nie mogłam się ruszać. Czułam się jakby potrąciła mnie podczas orgazmu ciężarówka. Leżąc w pościeli postanowiłam sobie, że jutro zachowuje całkowitą wstrzemięźliwość, a na seks analny panowie nie mają co liczyć przez co najmniej dwa-trzy dni. Troje partnerów to zdecydowanie ponad moje siły, zwłaszcza, gdy każdy stara się wykazać.

Z zapiekanki został suchy, przypalony wiór. Zadowoliliśmy się szybko zrobionym spaghetti i całkiem niezłym winem.


Skomentuj

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.