niedzielę wieczorem zafundowaliśmy sobie z mężem relaksujące sesje masażu, zakończone dość wyrafinowanymi zabawami z drugą dziurką.
Zacznę jednak od początku. Oboje uwielbiamy zabawy analne a seks analny, penetracja drugiej dziurki palcami i zabawkami erotycznymi, czy anilingus nie są dla nas tematami tabu. Jednym z najbardziej ulubionych sposobów stymulacji analnej, poza seksem, jest głęboki masaż prostaty u Roberta a u mnie masaż palcami połączony z głęboką penetracją specjalnym próbnikiem, lub długim podwójnym dildo.
Wieczorną zabawę zaczęliśmy od dwukrotnej lewatywy, po której wzięliśmy prysznic i udaliśmy się do sypialni. Podłogę pokrywała obszerna cerat, na której stało nasze dmuchane łóżko do masażu. Tak naprawdę był to zwykły materac plażowy wykonany z przezroczystego plastyku. Ma tą zaletę, że posmarowany oliwką robi się niesamowicie śliski.
Robert miał dziś prawo pierwszeństwa. Pokryłam całe jego ciało oliwką, a następnie zaczęłam masować go ślizgając się po nim nago. Trwało to tak długo, aż jego erekcja zaczęła ograniczać mi ruchy. Przewrócony na brzuch rozchylił odrobinę uda i pośladki. Masowałam jego odbyt palcami stopniowo rozluźniając napięcie mięśni. Sporo oliwki pomogło mi sunąc w niego palec, potem drugi i trzeci. Wsuwając je głęboko w niego zlokalizowałam prostatę. Drugą dłoń wsunęłam pod jego podbrzusze. Jednocześnie masowałam prostatę, gdy drugą dłonią ściskałam jego sztywny członek. Czułam jak powoli wycieka z niego lepki płyn. Miał ochotę na orgazm. Odwróciłam go na plecy i dalej masując palcami prostatę zaczęłam mocno masturbować. Miał bardzo długi orgazm, podczas którego nasienie zamiast strzelać stróżkami, spływało łagodnie białym strumyczkiem ze szczytu członka.
Po niezbędnej toalecie zamieniliśmy się rolami. W przeciwieństwie do męża wolę dłuższą grę wstępną. Musiał spędzić dobrych trzydzieści minut masując mi ramiona, plecy, uda i łydki, zanim byłam gotowa na erotyczną część masażu. Tu również rozciąganie mojej dziurki trwało dłużej niż w jego przypadku. Powolutku zdobywał mnie, a ja wpuszczałam do siebie kolejne palce kochanka. Wczoraj byłam bardzo rozluźniona. Pozwoliłam by wsunął we mnie aż cztery. Miałam ochotę na więcej, ale oboje wiedzieliśmy, że nie jestem jeszcze gotowa na całą dłoń. Clou wieczoru stanowiła zabawa z długim próbnikiem analnym. Ponad trzydzieści centymetrów specjalnego dildo zakończonych okrągłą główką. Mmmm. Po kilkunastu sekundach wsunął we mnie całą długość, aż po rękojeść. Gdy główka dildo przeciskała się poprzez pierwsze zakole odbytnicy o mało co nie miałam orgazmu. Ten nastąpił dopiero, gdy mąż zaczął regularnie wysuwać je ze mnie i wsuwać z powrotem do samiutkiego końca. Niesamowite uczucie. Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że obecne dildo jest nieco za krótkie. W zapasie mam długie, podwójne dildo, które pierwotnie przeznaczone było do igraszek z kobietami. Wiem, że możliwe jest zmieścić w sobie nawet 60-70cm dilda. Ciekawe, czy jestem już gotowa na coś takiego. Mąż nawet zaradnie podesłał mi kiedyś link do instruktażowego filmu: http://www.redtube.com/135
Na pewno nasze nowe dildo pojedzie z nami na Mazury
.

