sobotę przeżyłam jedną z lepszych przygód z dwoma partnerami.
Bawiliśmy we Wrocławiu. Swingowaliśmy z atrakcyjnym, choć sporo starszym od nas małżeństwem. Seks z doświadczoną partnerką był miły i bardzo bogaty we wrażenia. Gdy kochałyśmy się na oczach naszych mężczyzn nie podejrzewałam, że czeka mnie jeszcze coś bardziej podniecającego.
Zawsze miałam szczęście… Nie zawsze umiałam dobrać do nas dobrych partnerów. Seks z dwoma mężczyznami sprawia mi ogromną przyjemność, a równoczesny, podwójny stosunek jest dla mnie wyjątkowo atrakcyjną formą miłości.
Przedwczoraj dano mi prawdziwą rozkosz. Nie chodzi jedynie o samo uczucie bycia penetrowaną dwoma członkami. Cała atmosfera spotkania, czułości, pieszczoty i gra wstępna z kobietą przygotowały mnie do prawdziwej orgii zmysłów. Podniecona, ujęta zmysłową delikatnością bez trudu mogłam oddać się obu partnerom. Wszystko stało się naturalnie, jakby samo z siebie. Z początku wchodzili we mnie na zmianę, by później wtulić się jednocześnie w moją szparkę. Kochaliśmy się spleceni, bez pośpiechu, często zmieniając rytm miłości. Gdy emocja osiągnęły szczyt wtuliłam się w piesi męża, a drugi partner wszedł pomiędzy moje pośladki. Kończyliśmy impulsywnym finałem… Najpierw Robert, później ja i po chwili On.
To było mocne przeżycie, prawie tak intensywne jak to, czego doświadczyłam w ubiegły weekend. Szkoda, że o tamtej przygodzie nie mogę napisać nic więcej.


Lubię zaglądać na namiętnik, te 3 tygodnie posuchy we wpisach niepokoiły nieco
Pozdrawiam
Szkoda, że nie możesz opisać przygody z ubiegłego weekendu. Rozbudziłaś okropnie moją ciekawość:) Nieładnie
Próbowałam i było wspaniale!!!
Agnieszko , wiem o czym nie możesz pisać , wiedziałem
że ta chwila nastąpi . Może kiedyś podzielisz się wrażeniami
domyślam się że to było większe przeżycie niż wszystko dotąd .
Pozdrawiam ,
Piotr.