
Zgłosiliśmy swój udział w swingers-party, które ma się odbyć w połowie listopada. To dość ambitny plan, a dla mnie wielka mobilizacja, by za miesiąc wyglądać lepiej niż przed ciążą. Waga nie jest problemem. Figura jak dawniej, piersi wyglądają nawet lepiej a brzuszek w ciągu tych kilku tygodni wróci z pewnością do dawnej formy. Już w tym moja głowa.
Wczoraj wieczorem wprowadziliśmy do naszego ars amandi seks analny. Było to ze wszech miar udane doświadczenie! Jutro wczesnym popołudniem wpadnie do nas Anna. Chyba zostanie na noc. W przyszły weekend zapraszam znajomych. W sobotę moje koleżanki, w niedzielę mają wpaść Adam i Rafał z dziewczynami.
Jestem zmęczona dzisiejszym dniem. Mała wyjątkowo źle spała i cieszę się, że w końcu zdecydowała się położyć na dobre. Sam idę w jej ślady.

